Skąd Tyle Zmian-Martyna Jakubowicz
DOLBY 杜比全景声 下载
臻品母带 下载
臻品全景声 下载
臻品音质
HIRES Hi-Res 下载
FLAC 无损flac 百度云网盘下载
APE 无损ape 格式下载
320MP3 极高mp3 歌曲下载
128MP3 标准mp3 百度网盘下载
192OGG 较高ogg 下载
192AAC 较高aac 下载
96AAC 标准aac 百度云下载
Loading...
TXT Skąd Tyle Zmian-Martyna Jakubowicz 文本歌词
Smutny gość, w głowie zmartwień sto
Nic przede mna, za mną nie wiem co
Na kolanach mych ktoś, szklankę trzyma dłoń
Białą skórę mam i mordercy wzrok
Świetnie leży mi ten fiołkowy zmrok
Czekam tu, na ostatni dzwon
Stoję na zapadni, na szyi mam sznur
Lada chwila walnę głową w mur
Wszędzie amok, dziwny to czas
Świata zło dzisiaj za nic mam
I nie wiem, skąd tyle zmian
Nic dobrego nie wydarzy się tu
Marnuję czas zamiast być w Hollywood
Przez chwilę raz miałam jakieś sny
Wezmę lekcje tańca, będę śmiać się jak klaun
Tutaj nie ma łatwo, facet w kiecy to szał
Tylko głupcom sie roi, że jest po co żyć
Stoję na zapadni, na szyi mam sznur
Lada chwila walnę głową w mur
Wszędzie amok, dziwny to czas
Świata zło dzisiaj za nic mam
I nie wiem, skąd tyle zmian
Nieraz mnie boli, chociaż nic nie widać
Często nawet nie wiesz komu dzieje się krzywda
Następna minuta może być wiecznoscią
Możesz wlec się jak żółw albo gnać jak wiatr
Wszystkie prawdy Świata są jak sterta kłamstw
Mam durnia, co napełnia mnie złością
Wolno płynie czas, płynie rzeka też
Ja na chwilę tylko, po co wstawać z miejsc
Wszędzie amok, dziwny to czas Świata zło dzisiaj za nic mam
I nie wiem, skąd tyle zmian