Przeczucie (Cztery Pory Niepokoju)-Jacek Kaczmarski

歌手 : Jacek Kaczmarski
专辑 : Kosmopolak
语种 : 英语
时长 : 03:14

DOLBY 杜比全景声 下载

臻品母带 下载

臻品全景声 下载

臻品音质

HIRES Hi-Res 下载

FLAC 无损flac 百度云网盘下载

APE 无损ape 格式下载

320MP3 极高mp3 歌曲下载

128MP3 标准mp3 百度网盘下载

192OGG 较高ogg 下载

192AAC 较高aac 下载

96AAC 标准aac 百度云下载

Loading...

TXT Przeczucie (Cztery Pory Niepokoju)-Jacek Kaczmarski 文本歌词

Przeczucie (Cztery Pory Niepokoju) - Jacek Kaczmarski
Written by:Jacek Kaczmarski
Wiosną lody ruszyły
Panowie Przysięgli
Zakwitają pustynie
Śnieg się w słońcu zwęglił
Bóg umiera na Krzyżu
Ale zmartwychwstaje
Kurczak z pluszu wysiedział Wielkanocne Jaje
Baran z cukru nie martwi się losu koleją
Świtem ptaki w niebieskim zapachu szaleją
Tyle razy to wszystko już się wydarzyło
Więc dlaczego przed strachem
Chowamy się w miłość
Bo za oknem wiosenny wiatr drzewami szarpie
Budzą się do pracy upiory i harpie
Nie ufaj w wieczory
Wstań zaciągnij story
Upiory i harpie harpie i upiory
Latem cierpkie owoce pęcznieją słodyczą
W tańcu pracy pszczoły na urodzaj liczą
Słońce szczodrze wytrząsa swoją gęstą grzywę
Na ludzi ospałych na miasta leniwe
Matka Boska się pławi w złocie i zieleniach
Pustoszeją w święto narodowe więzienia
Tak co roku nas lato spokojem kołysze
Więc dlaczego przed strachem
Chowamy się w ciszę
Bo za oknem grzmot się ściga z błyskawicą
W letnią burzę tańczą Wodnik z Topielicą
Zakochani w zbrodni ofiar wiecznie głodni
Wodnik i Topielica
Topielica i Wodnik
Jesień kładzie słoneczne wspomnienia w słoiki
Pachną zioła pęcznieją worki i koszyki
Przyjaciele wracają z podróży dalekich
Obmywają stopy w nurcie własnej rzeki
Pod wieńcem i zniczem usypiają zmarli
Zapomniawszy już o tym co życiu wydarli
Poeci o jesieni powielają sztampy
Więc dlaczego przed strachem
Zapalamy lampy
Bo za szybą jesienna ulewa zajadła
Podchodzą do okien strzygi i widziadła
Odwróć się od szyby rozmawiaj na migi
Strzygi i widziadła widziadła i strzygi
Zima dzieli istnienia na czarne i białe
Zimą ciało ogrzejesz tylko innym ciałem
Paleniska buzują ciemnieją kominy
Gęsim puchem piernaty wabią i pierzyny
Trzej Królowie przybędą Panu bić pokłony
Złożą dary bogate na wiechciu ze słomy
Już lat dwa tysiące powraca to święto
Więc skąd nad stołami
Milczące memento
Bo za oknem śnieżyca chichoty i wycie
Przed którymi na próżno chowamy się w życie
Ten niepokój dopadnie nas zawsze i wszędzie
Pamiętamy co było
Bo za oknem śnieżyca chichoty i wycie
Przed którymi na próżno chowamy się w życie
Ten niepokój dopadnie nas zawsze i wszędzie
Pamiętamy co było
Więc wiemy co będzie