Nigdy Taki Jak Ty-Lukasyno

歌手 : Lukasyno
专辑 : Na Ostrzu Noża
语种 : 纯音乐
时长 : 03:52

DOLBY 杜比全景声 下载

臻品母带 下载

臻品全景声 下载

臻品音质

HIRES Hi-Res 下载

FLAC 无损flac 百度云网盘下载

APE 无损ape 格式下载

320MP3 极高mp3 歌曲下载

128MP3 标准mp3 百度网盘下载

192OGG 较高ogg 下载

192AAC 较高aac 下载

96AAC 标准aac 百度云下载

Loading...

TXT Nigdy Taki Jak Ty-Lukasyno 文本歌词

Nigdy Taki Jak Ty - Lukasyno
Lukasyno życia proza na ostrzu noża 2006 N O N reprezentant
Dla tych co myśleli że odpadłem z gry nigdy taki jak ty
Zasady o nich na początku mowa
Jednemu wszystkim drugiemu niczym tylko puste słowa
Zależy kto gdzie się wychował z kim trzymał czym się zajmował
Kto miał przypał i jak się zachował
Zobacz tu ten sam co wcześniej KasynoLu B S T O K
Tu moje miejsce pierwsze tagi na mieście
Pierwsze podwórkowe rapy za ciosem za głosem serca
Nie dla sławy nie spalić japy
Dobre chłopaki trzymają się razem
Dzielnice połączone interesem
Zielonym tlenem walką z systemem
Ze ślepotą 90% społeczeństwa
Przetrwanie kolejnego dnia dla nas jak zwycięstwo
Masz pracę się do niej śpiesz
Masz kolację w domu ją zjedz
Masz dobrą dziewczynę na rękach ją nieś
Masz rodzinę się o nią troszcz
Masz nogi idź
Masz ręce to się broń
Masz rozum użyj go
Ja nigdy nie będę taki jak ty
Nigdy nie będziesz taki jak ja
Idziesz tak jak zawieje w plecy wiatr
Sam rozdaję sobie karty moje życie moja gra
Ty nigdy nie będziesz taki jak ja
Nigdy nie będę taki jak ty
Wiesz dla czego ja to ja ty to ty
A to ja ustalam dziś zasady tej gry
Lojalności słów szczerości teraz posłuchaj
Jak do zdrady i nienawiści droga może być krótka
O podwórkach rozbitych przez kilku prostaków
Dobrych chłopakach którzy siedzą przez mięczaków
O hajsach i pazerności które wzięły górę
Kiedyś sztama chodnik dziś jakby podzielony murem
Zamiast kierować się rozumem szedłeś za tłumem
Dziś żałujesz trudno pierdolnie
Mogłeś z nami być dziś już nie ma miejsc
Zbyt było dobrze gotowi za siebie w ogień iść
Nadeszły cięższe czasy pękła cienka nic trzeba żyć
Przekroczyłem próg nadziei by się odbić od dna
Zrozumiałem nic się nie zmieni jak nie zmienię się ja
Każdy dzień poświęcony walce noce za hajsem
Gdy nie masz nic na starcie chwycisz każdą szansę
Jedni się wybili inni w bagnie tkwią po dziś
Kiedyś byli kimś dziś ich ksywy nie znaczą nic
Ja nigdy nie będę taki jak ty
Nigdy nie będziesz taki jak ja
Idziesz tak jak zawieje w plecy wiatr
Sam rozdaję sobie karty moje życie moja gra
Ty nigdy nie będziesz taki jak ja
Nigdy nie będę taki jak ty
Wiesz dla czego ja to ja ty to ty
A to ja ustalam dziś zasady tej gry
Życie jest ważniejsze niż muzyka
To kim jesteś na ulicy nie na swoich płytach
W mych słowach 100% codzienności odbicia
Jakbyś nie grał nie ukryjesz prawdziwego oblicza
Prędzej czy później ludzie poznają się na tobie
Bo liczą się zwykli ludzie nie ci co marzą o koronie
Ci dla których chęć zysków układów nie przekreśla
Farmazonisz farmazoniarzu farmazonić przestań
Czerstwe recenzje Luka znowu o tym samym
Skrzypce bit i pianino styl przeze mnie ukochany
Wolisz rymowanki gibają się koledzy i koleżanki
Jesteś cool powiesz yo już kochają cię fanki
Bij stąd ten materiał rozpierdala cię odpalam lont
To nasze życie jak komitet krwawy sport
To kamień u twej nogi który ciągnie cię na dno
Czas pokazał kto jest kim kto jest kto
Ja nigdy nie będę taki jak ty
Nigdy nie będziesz taki jak ja
Idziesz tak jak zawieje w plecy wiatr
Sam rozdaję sobie karty moje życie moja gra
Ty nigdy nie będziesz taki jak ja
Nigdy nie będę taki jak ty
Wiesz dla czego ja to ja ty to ty
A to ja ustalam dziś zasady tej gry