... (Indios Bravos Rmx)-Abradab

歌手 : Abradab
专辑 : Czerwony Album
语种 : 纯音乐
时长 : 04:25

DOLBY 杜比全景声 下载

臻品母带 下载

臻品全景声 下载

臻品音质

HIRES Hi-Res 下载

FLAC 无损flac 百度云网盘下载

APE 无损ape 格式下载

320MP3 极高mp3 歌曲下载

128MP3 标准mp3 百度网盘下载

192OGG 较高ogg 下载

192AAC 较高aac 下载

96AAC 标准aac 百度云下载

Loading...

TXT ... (Indios Bravos Rmx)-Abradab 文本歌词

... (Indios Bravos Rmx) - Abradab
W zeszły czwartek pewien szczegół mą uwagę przykuł
Napisałem fajny wałek ale ma chujowy tytuł
Ty tytuł ty tu
Chodź pókim grzeczny
Bo każdy głupi wie że tytuł jest konieczny
I co tu robić
Co tu robić
Co tu robić
Co tu robić
Cóz trzeba się pogłowić lecz
Cholera mózg ani wprzód ani wstecz nie chce
Myślę se że jak go połechcę
W płuco złapie bucha on złapie pomysł na tytuł wreszcie
Łap to tak jak ja to łapię
Honorarium zawijam w papier haha
Z jednej wciągam z drugiej podpalam
Palę ha jaram jaram
Kolejna myśl na stosie kart zużytych
Zabija inne bo zna tajemne chwyty
Chwyty chwytam jak buchy niemal ale mam w domu mgłę
A pomysłu ciągle nie mam i
Widzę w kolorze jak śródziemne morze ponton
Przecina tak ja jak nożem mgłę sobą
Dup
Wytupuję rytm nogą
Tylko takie triki teraz tutaj nic nie pomogą
I mogę tak wiecznie czynnie nie społecznie
Wyciągać z siebie ego jak Frugo na powierzchnię
Później czy wcześniej zrozumie się samo przez się
Że sens musi być ale tytuł niekoniecznie
I łap to tak jak ja to łapię
Z truskawą siadam na kanapie yo
Znam standardy bo je ustalam
Hę palę jaram jaram
Yah yah yah yah yah
Yah yah yah yah yah
Kolejny tytuł ty te trochę przytruł
Tani detergent jak tytoń z przemytu
Ty tuł mi tu pal się aż miło
Ani raz mi nie zgasł a pomysłów mi przybyło
I herbal surfer bass w kolorze
Stopa w bucie uważyłem się nie zgorzej
Kupa uciech pale topy a nie korzeń
Leczę z licznych schorzeń mów mi per doktorze
I tak po latach kleje rap jak ratrak
Śnieg na pułapach tam gdzie czuć ten zapach
Inhalacji baku baku frakcji
Nie skończyłeś jointa nie dostaniesz dziś kolacji
I łap to tak jak ja to łapię
Sto tysięcy zawijam w papier
Łap to tak jak ja to łapię
Łap to tak jak ja to łapię
Sto tysięcy zawijam w papier
Mam piniądze to je rozpierdalam jaram
I jaki sens jest pytasz ja pytam
A tu sensu ubyło odkąd ruszyła płyta
I tak po taktach jak po śladach yeti lecisz
Szukasz mnie w gwiazdach a masz naprzeciw
Bo odpowiedź prosta prawda jest w środku na dnie zazwyczaj
Nie zobaczysz na początku a gdzieś
Na wierzchu siedzi dAb i cały zespół
Pali batona i wystrzega się kontekstów
Rzucam paleniem będzie kolizja
Nie podłapią jeśli rządzi hipokryzja
To to jest realne a nie narkotyczna wizja
Ślepy zobaczył gdyby dobrze się przyjrzał
Łap to tak jak ja to łapię haha
Nie przynudzaj bo się kurwa strapię
Gdzie mnie swędzi to ja się podrapię
Odpalam spierdalam i nikt mnie nie złapie
Haha haha haha
Lala lala lala
Da da da da
Red red red